
zakochana.
jest tak pięknie tak idealnie...
że niedoopisania!
a fantastycznie elokwentna kwentna elo i w ogóle to już chyba tylko z moim.
mój świat się zawęża.
monotematyczna.
wybaczcie.
mój mnie opuszcza.całe 10 dni...będzie mi źle...będzie dłuższa relacja na blogu...
aha.no prawie zapomniałabym...męża mam.
driftwood.prv.pl 2006-06-25 08:58:56
skomentuj (4)

a ostatnio...
słońce.ciepło.
tak kolorowo.
a ulicami płynie 100% naturalny sok pomarańczowy...
pachnąco... ah, te zapachy... zapach wiosny... zapach deszczu... no i ten kochany zapach... najpiękniejszy.twój mój.
...relaxed and free.just you and me.
uczuciowo. nie do opisania.
tofinkowo. no i lody. najlepiej smakują te obok szkoły, w trakcie lekcji.
niezbyt naukowo. ale i tak mało czasu. oj, niedobór...
a w powietrzu już zapach wolności. takiej całkowitej...
no i kochliki mi wędrują po pokoju całym. wieeesz?
ostatnio fisz, smolik, novika, projekt SI... pozytywne wibracje... pozytywnie.
a ja?
ja przesiąknięta miłością.
"kocham.a jak? jak nigdy dotąd..."-uwielbiam
tak bardzo monotematyczna. za bardzo? -przepraszam.
uzależniona. a mówiłam, że nigdy, że przenigdy...
tak często uśmiechnięta. a jednak umiem.
widzicie? jest pięknie. jest idealnie. chce tylko być i kochać.
kocham kochać.
dziele się moim szczęściem. drażnię?
driftwood.prv.pl 2006-05-09 20:19:14
skomentuj (7)

...
było tutaj coś nowego, ale zostało usunięte. bo jednak zbyt negatywnie było... a wiem, że już macie dość użalania się tutaj, ja zreszto też. smutna ja z moimi jeszcze smutniejszymi myślami nie pasuje do nowego wizerunku bloga. Poczekacie sobie jeszcze trochę na coś nowego. siła wyższa... siła wyższa przybrała postać mojego aktualnie kiepskiego nastroju. A to co było umiejscowione tutaj przez jakąś minute zbyt odzwierciedlało ten kiepski nastrój. Co prawda poświęciłam temu nadzbyt dużo mojego nadzbyt cennego czasu, ale są korzyści. Wszytsko z siebie wyrzuciłam...
A wy nie musicie o tych śmieciach wiedzieć.
driftwood.prv.pl 2006-03-11 20:27:10
skomentuj (3)

kabhi khushi kabhie gham.
heh.a co tam.zmienie przyzwyczajenie i napisze raz jak jest pozytywnie.
zostałam zarażona optymizmem i nadal trwam w przekonaniu, że wszystko będzie dobrze. uciekam od problemów i ciesze się każdą chwilą. nie mogę powiedzieć, że każdą chwilę wykorzystuje konstruktywnie bo ze stanu "bardzomisięniechce" nadal nie zostałam wyleczona. mineło chociaż użalanie się nad sobą. bo naprawdę może być gorzej. ostatnio trochę się pozmieniało w moim myśleniu. priorytety się zmieniły. nieopuszczająca mnie wizja mojego pecha gdzieś uleciała. silną trza być! bo są pewne okoliczności w których nie da rady inaczej. staram się nawet nie bać, bo przecież musi, musi być dobrze.
w pozytywnym mysleniu pomagają mi rytmy bolly i duża dawka śmiechu. takie to łatwe...
no i po co sobie wmawiać codzienie jakim się jest nieszczęśliwym, po co wylewać łzy. jeśli można inaczej...
tak, tak...wiem, ze mało to odkrywcze:)
nie bede ukrywać, że nadal mi brak, że nadal bywa pusto, ze papierosy, kawa, JAaa nie wystarczają. ale dlatgeo jesteście jeszcze WY. moi kochani niezastąpieni przyjaciele. a TY? Ty też kiedyś będziesz... przyjdzie czas, że będziemy MY.
a walentynki? jakoś w tym roku mało mnie to obchodzi. kiczowate to i bez sensu. po prostu wali mnie to!:)
ostatnio podejrzewają mnie o poza ziemskie pochodzenie."jesteś aniołem?a może kosmitką?kosmitką z planety melmac?"osobiście wolałam opcje z aniołem, ale pan uparł się na kosmitkę:)
w autobusie też bywa ciekawie-"przepraszam.moglibyśmy się poznać?" tego pana nie zraziła duża różnica wieku, mnie tak...:)
dziwnie.dziwnie...
driftwood.prv.pl 2006-02-08 18:55:33
skomentuj (9)

spaaadam. będzie dobrze?
hmmm...
tak samotnie.
cudowne sam na sam. papierosy kawa ja. wcale nie takie cudowne. znudziło mi się to sam na sam.
tak bardzo wszystko mnie przytłacza. nie chce mi się rano wstawać. nie chce mi się patrzeć na siebie. nie chcę mi się uczyć. nie chce mi sie myśleć. nie chce mi się istnieć. nic mi się nie chce. i wcale nie jest dobrze. i nie wiem po co to piszę. wcale mi się nie chce. jejku, a jak mi się nie chce jutra. nienawidzę tej szkoły! jak ja jej nie znoszę...
a pisać tutaj mi się chce tylko jak jest bardzo źle. wiem, że nie podoba wam się to. mi też nie za bardzo...
poza tym bardzo się boję. tak bardzo bardzo. a Ona o tym nawet nie wie jak bardzo... o Nią.
i tak bardzo teraz potrzebuje...kogoś. i nie ma nawet nadzieji. bo mnie nie potrzebujesz. kimkolwiek jesteś.
a Was z wczorajszego wieczoru tak bardzo lubię. z Wami mi się chce. tylko czuję się taka nijaka, a przez to zbędna. no ale i tak Was uwielbiam. A Idżi dziękuje.
A za psotnikiem tęsknie. Za tą dawną Adą, która psociła, głośno się śmiała, słuchała, zawsze była... a teraz znikła gdzieś tam w swoim swiecie. i nie chce mi otworzyć. i mi tak brakuje...
no i w ogóle jak się psuje to wszystko.
a naprawić nie chce się nic.
znowu ta okropna pustka. taka wewnętrzna.
wracam do dzienników Plath, pogrążam się w jej świecie, w tej melancholii.
a w tle:
...bezradność zniosła Cię na drugi plan
czekanie sprawia, ze gorzknieje cała słodycz w nas
ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
słowa zlewają się w fałszywy ton
gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd...
driftwood.prv.pl 2006-01-29 13:13:07
skomentuj (5)

maniakalna. horendalna. absurdalna. łatwopalna.
no i maniakalnie słucham.
a blog mi podupada, ale to dlatego, że nuuudno. Znowu NIC. No chyba, ze w mojej głowie, Oj, tam to się dzieje. Szkoda, że tylko tam.
Kłamstwo za kłamstwem. I po co?! Bo głupio się przyznać,ze po prostu się nawaliło. Bywa. Przyzwyczajam się.
Praga cudna. No nie da się ukryć, już nie musze w Paryżu mieszkać. Odechcialo mi się po pobycie w Pradze. Chociaż zbyt dużo turystów, pozostaje nadzieja, ze znudzi im się. Chociaż nie, to niemożliwe, a szkoda, bo takie tłumy jak tam to zbyt duże tłumy, zbyt dużo włochów przedewszystkim, jak na mnie duzozaduzo! Z drugiej strony kusząca mimo wszystko, bo Hrabal, bo Kafka, bo oni tam właśnie. rozważe to jeszcze. a fajerwerki też, że tak to ujmę widowiskowe, mniej fajnie jak coś wybucha tuż obok i trzeba sprawdzić czy aby napewno wszystko jest na swoim miejscu i ochłonac, ale efekt całkiem całkiem, można poświęcić swoje nerwy.
Nic mi się nie chce teraz. A wmawianie sobie, ze musze odpoczac jest troche absurdalne. Bo od czego by tu odpoczywać? Chyba od odpoczywania. Jak innych powodów nie ma trzeba sobie radzić. We wmawianiu sobie najróżniejszych rzeczy jestem akurat dobra.
aha, "zakochani widzą słonie" ładne. No, pozwólcie mi zobaczyć słonia. No prosze.
driftwood.prv.pl 2006-01-02 20:18:36
skomentuj (4)

bo jest pare w życiu dobrych chwil. bo jest pare złudzeń.
podobno chcecie żebym coś napisała... ależ proszę bardzo. tylko potem mi nie jęczeć, że smutno. no bo smutno i nie zapowiada się żeby cokolwiek miało ten stan rzeczy zmienić... właściwie to może i dobrze. bo jak się zmienia to na krótko i potem to już tylko gorzej.
co ostatnio?
ostatnio dużo nauki. tak mało czasu, a ja bym tyle chciała, wszystko naraz. odkryłam na nowo przyjemność z tego że pisze i wiem! nie mam pustki w głowie, po prostu wiem. znam odpowiedź i jestem pewna! znam tez już cel, już wiem do czego dąże. i inaczej być nie może. dobrne...
a z mango co tydzień sms. trochę kusi, ale chyba jednak nie tego chcę. nie teraz, bo teraz inny cel. z drugiej strony Japonia, Mediolan. ale pewnie tak naprawde to i tak mnie tam nie chcą i po prostu nic z tego nie będzie. bo co ja tam w sobie takiego mam? raczej niczym specjalnym się nie wyróżniam. szczerze mówiac patrzac w lustro to nie rozumiem. interesujaca?!
ostatnio dziwny sen, wszystko wyglądało tak jakoś inaczej, dziwnie... wszystko się pomieszało. a zarazem tak jakby podobnie. i sama siebie zaskoczyłam, a jaka zła na siebie byłam. obudziłam się i nadal byłam zła. i jak teraz o tym myśle to nadal... najprościej to ujmując-głupia jestem.
wczoraj Ala ucieszona z prezentu. udało się! tak miło. bo ja też ucieszona, ze Ala ucieszona.
a teraz?
teraz siedzę sobie i jest mi ciepło, już nic na mnie nie pada, a w butach nic nie pluska. herbatka imbirowa, ciasteczka mniam mniam, w tle płyta z serii "kocham" od Igi... Oh, dziękuje. Ktoś kocha:) miła perspektywa jutrzejszego wieczoru. to wszystko sprawia, że aktualnie dobrze.
aha, byłam dzisiaj na takim fajnym spektaklu, no i po prostu jakby z życia wzięte, mniej więcej tak:
"taksówkarz: no i jaka jest ta twoja dziewczyna? fajna chyba...
ten co ma tą dziewczyna: no niezła. fajna nawet. może chcesz numer?"
oj, tak tak.
no i te króliczki wielkanocne cudne były. bo fajnie jest być wielkanocnym króliczkiem w Wigilie. oryginalne.
trochę spać sie chce. w sumie nic nowego... ale dzisiaj mogę sobie pozwolić.
a w tle "z deszczu wyżęte... w Tobie moje niepokoje..." bo lubię Warszawe.
Dobranoc.
driftwood.prv.pl 2005-12-16 22:33:07
skomentuj (5)